Wizja wodospadu 19 lutego 2019 r. po modlitwie o świcie

Zobaczyłem, że utknąłem na zboczu bardzo wysokiej, skalistej góry, pozbawionej roślinności, z widokiem na wybrzeże, na którym również nie było roślinności. Wysokość była ogromna, a morze rozciągało się przede mną po lewej stronie i nie było miejsca, aby zejść na plażę. Znalazłem jednak coś, co wyglądało na kałużę słodkiej wody, bezpośrednio pod moimi stopami na zboczu góry, w czymś, co wyglądało na małą nieckę. Zrobiłem w tej niecce dziurę, aby woda mogła spływać na plażę. Niewielka ilość wody spływała na plażę i tworzyła coś, co wyglądało na małą nieckę słodkiej wody. Następnie ilość wody wypływającej z niecki, w której zrobiłem dziurę, wzrosła, a wypływająca z niej woda stała się wodospadem słodkiej wody spadającym na nieckę. Niecka, w której zebrała się słodka woda z wodospadu, stała się duża i przybrała kształt koła. Byłem zdumiony, jak mała niecka może mieć tak dużą ilość słodkiej wody wypływającej z niej. Ludzie zaczęli gromadzić się wokół basenu ze słodką wodą na plaży, a obok nich było morze, ale ludzie wokół basenu nie zauważyli mojej obecności z powodu mojego wzrostu na górze. Jednocześnie patrzyłem na nich ze szczytu góry i nie mogłem zejść. W końcu zdałem sobie sprawę, że śnię i chcę się z niego obudzić. Nie miałem innego wyjścia, jak rzucić się z góry i uwolnić się od tego oblężenia, aż się obudziłem. Rzuciłem się ze szczytu góry i faktycznie się obudziłem.

Interpretacja wizji w tym filmie

pl_PLPL