Powody Siódmej Kampanii Od połowy XII wieku n.e. w Europie panował pogląd, że dopóki Egipt utrzymuje swoją siłę i potęgę, krucjaty nie mają szans na odniesienie sukcesu i odzyskanie Jerozolimy z rąk muzułmanów. Muzułmanie zdołali ją odzyskać od krzyżowców po raz drugi w 642 r. n.e. / 1244 r. n.e. z rąk króla Al-Saliha Ajjuba. Frankowie odbudowali cytadelę jerozolimską po śmierci króla Al-Kamila w 635 r. n.e., co oznaczało, że złamali warunki traktatu i rozejmu między nimi a muzułmanami, które król Al-Kamil podpisał z nimi w 626 r. n.e. / 1229 r. n.e. Muzułmanie oblegali ją i zdobyli, a następnie zniszczyli w 637 r. n.e. / 1240 r. n.e., co oznacza, że pozostawała ona w rękach krzyżowców przez około jedenaście lat, odkąd Al-Kamil poddał im Jerozolimę. To właśnie stało się przyczyną zorganizowania Siódmej Krucjaty przeciwko Egiptowi pod wodzą Ludwika IX. Kampanię tę przygotował chrześcijański Zachód we współpracy z papieżem Innocentym IV i królem Francji Ludwikiem IX. Zwołanie krucjaty potwierdził sobór w Lyonie w 646 r. n.e. / 1248 r. n.e.
Sojusz, który nie powstał Celem kampanii nie było jedynie odbicie Jerozolimy czy uderzenie na Egipt, gdyż był on ważną bazą wojskową i kluczem do Jerozolimy. Miała ona również dalekosiężny cel: utworzenie sojuszu chrześcijańsko-pogańskiego między krzyżowcami a Mongołami, który z jednej strony zniszczyłby państwo Ajjubidów w Egipcie i Lewancie, a z drugiej okrążyłby świat islamski od wschodu i zachodu. Plan papieski opierał się na krucjatach, atakujących region arabski od wybrzeży Morza Śródziemnego, i rozpoczynających swój program militarny od zajęcia Damietty, najważniejszego wówczas portu we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Jednocześnie siły mongolskie miały nacierać ze wschodu, aby rozpocząć atak na region islamski. Barbarzyńskim siłom mongolskim udało się dokonać inwazji na wschodnią część świata islamskiego. Papież Innocenty IV wysłał dwa poselstwa do Mongołów, aby osiągnąć ten cel, ale nie zakończyły się one sukcesem. Wielki Chan Mongołów miał inne plany. Wysłał do papieża mesjasza z prośbą o uznanie jego suwerenności i podporządkowanie się jemu i królom Europy. Poprosił go nawet o sprowadzenie na swój dwór wszystkich królów Europy, aby złożyli hołd, uznając go za Wielkiego Chana Tatarów i władcę całego świata. Niepowodzenie projektu sojuszu krzyżowców z Mongołami niczego nie zmieniło. Krucjata wyruszyła jesienią 646 r. n.e. / 1248 r. n.e. z francuskiego portu Marsylia na wyspę Cypr i pozostała tam przez pewien czas. Następnie, wiosną następnego roku, 647 r. n.e. / 1249 r. n.e., wypłynęła stamtąd i po odpowiednim przygotowaniu skierowała się w stronę wybrzeży Egiptu. Liczebność jej ludzi osiągnęła około pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy, na czele których stali bracia króla Francji: Karol Andegaweński i Robert d'Artaud.
Przygotowanie i wyposażenie Al-Salih Ajjub dowiedział się o tej kampanii podczas pobytu w Lewancie. Usłyszał o gromadzeniu się sił krzyżowców na Cyprze i ich przygotowaniach do inwazji i zdobycia Egiptu. Pomimo choroby powrócił do Egiptu i zaczął organizować swoje sprawy wojskowe. Kiedy Al-Salih Ajjub dowiedział się, że Damietta będzie preferowaną drogą krzyżowców do inwazji na Egipt, rozłożył swoje wojska na południe od niej, w miejscowości „Aszmum Tanah”, która obecnie nazywa się „Aszmum al-Ruman” w północnym Egipcie. Rozkazał ufortyfikować miasto i wysłał do niego armię pod dowództwem księcia Fakhra ad-Dina Jusufa, nakazując mu rozbicie obozu na zachodnim wybrzeżu, aby uniemożliwić wrogowi lądowanie na brzegu. Rozbił obóz naprzeciwko miasta, a Nil znajdował się między nim a miastem. Flota krzyżowców dotarła do wód egipskich u wybrzeży Damietty 20 dnia miesiąca Safar 647 AH, czyli czerwca 1249 r. n.e. Następnego dnia krzyżowcy wylądowali na zachodnim brzegu Nilu. Doszło do potyczek między nimi a muzułmanami, po których książę Fakhr ad-Din i jego siły odpowiedzialne za obronę miasta wycofały się do obozu sułtana w Ashmum Tanah. Widząc wycofujący się garnizon, mieszkańcy Damietty uciekli w strachu i panice, pozostawiając most łączący zachodni brzeg z Damiettą. Krzyżowcy przekroczyli go i z łatwością zajęli miasto. W ten sposób Damietta wpadła w ręce sił Siódmej Krucjaty bez walki. Al-Salih Ajjub przyjął wiadomość o upadku Damietty z mieszaniną bólu i gniewu. Nakazał przetransportowanie części uciekających rycerzy i zganił księcia Fakhra ad-Dina za jego zaniedbanie i słabość. Zmuszony został do przeniesienia obozu do miasta Mansura. Okręty wojenne stacjonowały na Nilu w kierunku miasta, a grupy mudżahedinów, którzy uciekli z Lewantu i Islamskiego Maghrebu, gromadziły się w mieście. Sprawa ograniczała się do napadów muzułmańskich fedainów na obóz krzyżowców i porywania każdego, kto wpadł im w ręce. Opracowali metody, które wzbudzały zdumienie i podziw. Jednym z takich przykładów był muzułmański mudżahedin, który wydrążył zielonego arbuza, włożył do niego głowę, a następnie zanurzył się w wodzie, aż zbliżył się do obozu krzyżowców. Niektórzy bojownicy myśleli, że to arbuz unoszący się na wodzie, ale gdy zszedł, aby go podnieść, muzułmańscy fedainowie pochwycili go i przyprowadzili jako więźnia. Procesje jeńców krzyżowców mnożyły się na ulicach Kairu, co zwiększało entuzjazm ludzi i podnosiło morale bojowników do niebotycznego poziomu. Tymczasem egipska flota oblegała siły ekspedycyjne i odcięła im linie zaopatrzeniowe w Damietcie. Sytuacja ta utrzymywała się przez sześć miesięcy po przybyciu ekspedycji, podczas gdy Ludwik IX oczekiwał na przybycie do Damietty swojego brata, hrabiego de Poitiers. Po jego przybyciu król zwołał naradę wojenną, aby opracować plan ataku, i postanowili pomaszerować w kierunku Kairu. Ich siły opuściły Damiettę w sobotę, 12 Szaban 647 r. n.e. / 20 listopada 1249 r. n.e., a ich statki popłynęły wzdłuż odnogi Nilu. W Damietcie pozostał garnizon krzyżowców.
Śmierć króla Al-Saliha Podczas gdy kampania krzyżowców była w pełnym rozkwicie, król As-Salih Ajjub zmarł w nocy piętnastego dnia miesiąca szaban roku 647 AH, czyli 22 listopada 1249 r. Jego żona, Szadżarat ad-Durr, przejęła sprawy państwowe, ukrywając wiadomość o jego śmierci, obawiając się rozłamu wśród muzułmanów. Jednocześnie wysłała wiadomość do swojego pasierba i następcy tronu, Turana Szaha, wzywając go do opuszczenia Hisn Kajfy, niedaleko granicy z Irakiem, i szybkiego powrotu do Egiptu, aby objąć tron po ojcu. Wieść o śmierci króla As-Saliha Ajjuba dotarła do krzyżowców, którzy ruszyli w drogę. Opuścili Damiettę i pomaszerowali na południe wzdłuż wschodniego brzegu Nilu, do odnogi Damietty. Ich statki płynęły obok nich po Nilu, aż dotarli do Morza Aszmum, czyli Kanału, znanego dziś jako „Małe Morze”. Po ich prawej stronie znajdowała się odnoga Nilu, a przed nimi Kanał Aszmum, oddzielający ich od obozów muzułmańskich w pobliżu miasta Mansura. Aby kontynuować marsz, krzyżowcy musieli przekroczyć odnogę Damietty lub Kanał Aszmum. Ludwik IX wybrał kanał i przekroczył go z pomocą zdrajców. Muzułmanie nie wiedzieli, że krzyżowcy szturmowali ich obóz. Wśród egipskich żołnierzy wybuchła panika, a krzyżowcy pod wodzą Roberta Artoisa szturmowali jedną z bram Mansoury. Udało im się wkroczyć do miasta i zaczęli mordować Egipcjan na prawo i lewo, aż ich awangarda dotarła do bram pałacu sułtana. Rozproszyli się w zaułkach miasta, gdzie ludzie zaczęli rzucać w nich kamieniami, cegłami i strzałami. Podczas gdy trwali w tym stanie, wierząc, że zwycięstwo jest w ich rękach, że jest rzeczywistością, a nie iluzją, a ich dusze zostały uspokojone tym sukcesem i triumfem, mamelucy Bahrytów, dowodzeni przez „Bajbarsa al-Bunduqdariego”, zaatakowali krzyżowców, pogrążonych w ekstazie i arogancji, 4 dnia miesiąca Dhul-Kidah 647 AH, czyli 8 lutego 1250 r. n.e. Ich zwycięstwo przerodziło się w klęskę, a mamelucy mordowali ich na masową skalę, aż niemal ich wymordowali, łącznie z samym hrabią Artois. Dzień po bitwie pod Mansurą, książę Faris ad-Din Aktaj, głównodowodzący armii egipskiej, zwołał naradę wojenną, podczas której pokazał swoim oficerom płaszcz hrabiego Artois, wierząc, że należy on do króla. Ogłosił, że śmierć króla wymaga natychmiastowego ataku na krzyżowców, uzasadniając to słowami: „Naród bez króla jest ciałem bez głowy i nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo”. Dlatego też zapowiedział, że bez wahania zaatakuje armię krzyżowców. O świcie w piątek, 8 dnia miesiąca Zu al-Kidah 647 AH (11 lutego 1250 r. n.e.), armia egipska rozpoczęła atak na obóz Franków, ale król Ludwik zdołał utrzymać pozycję, ponosząc ciężkie straty. W ten sposób zakończyła się druga bitwa pod Mansurą. Po tej bitwie krzyżowcy zdali sobie sprawę, że nie mogą utrzymać pozycji i muszą wycofać się do Damietty, zanim będzie za późno. Turan Shah i jego plan Niewiele dni minęło po tej bitwie, zanim Turan Szah przybył 23 Dhul-Kidah 647 AH, czyli 27 lutego 1250 roku. Objął dowództwo nad armią i rozpoczął przygotowania do zmuszenia króla Ludwika IX do kapitulacji poprzez odcięcie francuskiej linii odwrotu. Rozkazał przetransportować kilka rozmontowanych statków na wielbłądach i rozładować je za liniami krzyżowców w Nilu. W ten sposób floty egipskie mogły zaatakować statki krzyżowców załadowane prowiantem i żywnością, przejąć je i pojmać tych, którzy na nich byli. Doprowadziło to do pogorszenia sytuacji Francuzów, którzy w obozie zapanowali z głodu, a wśród żołnierzy szerzyły się choroby i epidemie. Ludwik IX zażądał wówczas rozejmu i poddania Damietty w zamian za zajęcie przez krzyżowców Jerozolimy i części terenów przybrzeżnych Lewantu. Egipcjanie odmówili i nalegali na kontynuowanie dżihadu. Krzyżowcy nie mieli innego wyboru, jak wycofać się do Damietty pod osłoną ciemności. Król nakazał usunięcie mostu na Kanale Aszmum, ale działali pospiesznie i zapomnieli o jego przecięciu. Egipcjanie przekroczyli go natychmiast w środę, 3 dnia miesiąca Muharram, 648 r. n.e. / kwiecień 1250 r. n.e. Ścigali krzyżowców aż do Faraskur, oblegając ich ze wszystkich stron i atakując niczym piorun. Zabili ponad dziesięć tysięcy krzyżowców i wzięli do niewoli dziesiątki tysięcy. Wśród jeńców był sam król Ludwik IX, który został pojmany we wsi „Minya Abdullah” na północ od miasta Mansoura. Został przewieziony do domu sędziego Fakhra ad-Dina ibn Luqmana, gdzie pozostał więźniem. Królowi Ludwikowi IX narzucono surowe warunki, aby wykupił się z niewoli. Między innymi miał zapłacić osiemset tysięcy złotych dinarów, z czego połowę miał zapłacić natychmiast, a drugą połowę w przyszłości jako rekompensatę za szkody wyrządzone Egiptowi. Turan Szach miał trzymać krzyżowców w niewoli do… Zapłacono pozostałą część okupu, uwolniono muzułmańskich jeńców, oddano Damiettę muzułmanom, zawarto dziesięcioletni rozejm między obiema stronami oraz złożono obietnicę, że nie powróci do Egiptu. Połowa okupu została zebrana z trudem, a król Ludwik IX został uwolniony i mógł opuścić Egipt. Udał się do Akki, a następnie wrócił do kraju.
Historyk krzyżowców Matthew Paris tak opisuje ogrom bólu, jaki odczuwali krzyżowcy po porażce w Egipcie: „Cała armia chrześcijańska została rozgromiona w Egipcie, niestety! Składała się z francuskiej szlachty, joannitów, Krzyżaków św. Marii i Rycerzy św. Łazarza”.
Siódma Krucjata była ostatnią wielką krucjatą przeciwko Egiptowi, a krzyżowcom nigdy nie udało się odbić Jerozolimy. To zwycięstwo utorowało drogę mamelukom z Bahru, którzy dzielnie stawili opór krucjacie, do ustanowienia swojego państwa na ruinach państwa Ajjubidów w Egipcie. Zaledwie miesiąc po tym zwycięstwie mamelucy zabili Turana Szacha i ustanowili Szadżara ad-Durra sułtanką Egiptu. To zapoczątkowało erę sułtanów mameluckich w Egipcie i Lewancie.
Dlaczego byliśmy wspaniali
Książka (Niezapomniane Stany) z rozdziału o Państwie Ajjubidów, autorstwa Tamera Badra